Romanse, skandale i nocne życie w miastach

Miasta mają swoje oficjalne opowieści — o rozwoju, architekturze, wielkich wydarzeniach. Ale równolegle istnieje inna warstwa: nocna, cielesna, emocjonalna. To w tej przestrzeni rozgrywały się romanse, skandale i historie, o których rzadko mówiono publicznie, choć były częścią codzienności. Wystarczy, że spojrzysz na miasto uważniej — na bramy, zaułki, kamienice i dawne hotele — a odkryjesz, że ta warstwa nigdy nie zniknęła.


Miasto wielu rewirów

W XIX i na początku XX wieku prostytucja w Warszawie była zjawiskiem powszechnym i regulowanym. Działała w określonych rewirach, ale także w samym sercu miasta. Źródła wskazują m.in. ulicę Widok, gdzie funkcjonowały znane domy schadzek, a także obszar Placu Grzybowskiego utożsamiany z intensywnym nocnym życiem dawnej dzielnicy północnej. Ważnymi punktami na tej mapie były też ulice: Nowy Świat, Świętokrzyska, Marszałkowska oraz okolice Krakowskiego Przedmieścia, gdzie tłem dla nocnego życia były reprezentacyjna zabudowa i hotele.

Chris Olszewski
CC BY-SA 4.0

Nocne życie wychodziło też poza lokale. Po zmroku miejscami spotkań były Ogród Saski, Łazienki Królewskie i Park Ujazdowski, a także okolice Hotelu Europejskiego. Granica między „porządną” Warszawą a jej nieoficjalnym obliczem była płynna — często przebiegała przez ten sam chodnik.


Między moralnością a codziennością

Kraków, mimo wizerunku miasta pobożnego i akademickiego, od średniowiecza mierzył się z obecnością prostytucji. W XV wieku istniały miejskie domy publiczne, lokowane poza najbardziej reprezentacyjnymi traktami, ale wciąż w obrębie życia miejskiego. W późniejszych epokach nocne życie koncentrowało się wokół okolic Rynku Głównego, ulic: Brackiej, Szpitalnej, św. Marka oraz ciągów prowadzących w stronę Kazimierza.

Mach240390
CC BY 3.0

W dwudziestoleciu międzywojennym erotyczne i towarzyskie życie Krakowa rozgrywało się również w hotelach, prywatnych mieszkaniach i lokalach przy ulicy Grodzkiej, Poselskiej czy Starowiślnej. Skandale obyczajowe rzadko trafiały do gazet, ale były obecne w dokumentach sanitarnych i policyjnych. Miasto oficjalnie mówiło o moralności, a nieoficjalnie akceptowało istnienie tej warstwy.


Pożądanie w cieniu fabryk

Łódź była miastem skrajności — i to one ukształtowały jej nocną mapę. Prostytucja koncentrowała się w rejonach Nowego Rynku (dziś Pl. Wolności), ulicy Nowomiejskiej, Konstantynowskiej (dziś Legionów) oraz Starego Rynku. Ważnymi punktami były także konkretne adresy, m.in. Konstantynowska 14/16 (Teatr Fryderyka Sellina), Długa 61 i 4 (dziś ul. Gdańska) czy Zachodnia 33, gdzie lokale działały pod przykrywką herbaciarni lub kabaretów.

Rakoon
CC0

Szczególną rolę odgrywały Bałuty — dzielnica migracji, biedy i intensywnego życia nocnego. Prostytucja była tu ściśle związana z ekonomią i przemocą, a nocna Łódź nie oddzielała się wyraźnie od dziennej. Te same ulice zmieniały znaczenie wraz z zapadnięciem zmroku.


Miasto kontroli

Historia prostytucji we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku pokazuje, jak zmienne było podejście miasta do „nieoficjalnego” życia nocnego. W średniowieczu władze czerpały zyski z opodatkowania nierządu i traktowały go jako element miejskiej gospodarki. Kobiety lekkich obyczajów spotykano m.in. w okolicach ul. Odrzańskiej i Bramy Odrzańskiej, a także na Placu Solnym, gdzie najuboższe z nich znikały z klientami w pobliskich zaułkach. Z czasem jednak nastawienie miasta do to procederu uległo zmianie — pojawiły się kary, takie jak publiczne upokarzanie czy przymusowe sprzątanie rynku, których ślad zachował się m.in. w Piwnicy Świdnickiej, gdzie powstało malowidło upamiętniające ten rodzaj represji.

Klearchos Kapoutsis z Santorini, Grecja
CC BY 2.0

W XVI wieku, pod wpływem reformacji i obaw przed chorobami wenerycznymi, miasto podjęło próby likwidacji domów publicznych. Jednym z najbardziej znanych był przybytek działający na tzw. Górce – między ul. Odrzańską a Furtką Miejską – który w 1551 roku został zburzony przez mieszkanki miasta. Zakazy nie zlikwidowały jednak zjawiska, a jedynie przesunęły je do podziemia i miejskich łaźni, które stały się nowymi miejscami nocnych spotkań. W kolejnych stuleciach zakazany proceder przeniósł się na Przedmieście Odrzańskie, a przed II wojną światową działał także w drogich przybytkach przy ulicach Szewskiej, Świętego Mikołaja, Ołbińskiej i Kurkowej, a nawet w prywatnej willi na Krzykach znanej z zamkniętych przyjęć dla elit.


Na obrzeżach porządku

Poznań od średniowiecza lokował prostytucję na granicy tego, co akceptowalne. Źródła wskazują ulicę Woźną, okolice Baszty Katowskiej, a także Komandorię i przedmieścia św. Marcina jako miejsca funkcjonowania domów publicznych i ich zapleczy. W późniejszych okresach zjawisko przesuwało się ku obrzeżom, m.in. w rejony Nowej Grobli, Muszej Góry czy wylotu ulicy Wrocławskiej.

MOs810
CC BY-SA 4.0

Poznań długo próbował utrzymać wizerunek miasta uporządkowanego, dlatego jego nocna warstwa jest dziś mniej widoczna, ale wciąż czytelna dla tych, którzy wiedzą, gdzie szukać.


Warstwy, które nie znikają

Niegrzeczne historie nie są dodatkiem do historii miast. Są ich częścią zapisaną w adresach, trasach i punktach, które często mijamy bezrefleksyjnie. Dopiero gdy połączysz miejsca z kontekstem, miasto zacznie mówić pełnym głosem.


Odkrywanie bez cenzury

Jeśli chcesz wejść w te warstwy głębiej, spacery Małgorzaty Lewickiej: „Seksworkerki w dawnej Warszawie”, „Erotyczne życie przedwojennego Krakowa” oraz „Łódź zwana pożądaniem” prowadzą Cię dokładnie tam, gdzie historia była intensywna, cielesna i niejednoznaczna. W ten sposób spojrzysz na znane miasta inaczej — uważniej i bez uproszczeń.